fbpx


665 853 775 info@centrum-konwersacji.com

Czy jesteś najlepszą wersją siebie?

Czy jesteś najlepszą wersją siebie?

Wszyscy uważają, że piłka nożna jest naszym narodowym sportem. Mam jednak wrażenie, że naszym sportem narodowym jest porównywanie się. Porównujemy się do sąsiada (zobacz, ma nowy samochód); do naszych szefów, bliskich i dalekich znajomych. Dotyczy to każdej dziedziny naszego życia, również nauki języka.

Gdy uczymy się w grupie, często sprawdzamy gdzie jesteśmy na tle grupy. I to jest OK, pod warunkiem, że nie biczujemy się z powodu tego, że jesteśmy gorsi. Krążą nam myśli „Ania jest lepsza w gramatyce, a Jurek to zna więcej słów, a Kasia to mówi bez błędów”.  A to jest myślenie, które nie prowadzi nas do celu.

Jeśli chcę sprawdzić gdzie jestem na tle grupy, to trzeba spojrzeć na fakty. Ania poświęca godzinę dziennie na naukę, Jurek dużo czyta w języku którego się uczy a Kasia mieszkała za granicą pół roku. Zadaj sobie pytanie, ile czasu TY poświęcasz na naukę? Czy tylko na lekcji? Czy dzień przed lekcjami zrobisz pracę domową? Codziennie przez pięć minut ćwiczysz język obcy? To są wymierne fakty.

Często zapominamy zauważyć nasze mocne strony. Może rozumiesz świetnie ze słuchu, masz dobrą wymowę, z łatwością zapamiętujesz nowe słówka. W czym jesteś dobry?

Porównujemy się też z tymi, którzy są dużo dalej od nas. Często, na zajęciach z osobą na niższych poziomach spotykam się z pytaniem kiedy ta osoba będzie posługiwać się językiem tak biegle jak ja. A to pytanie nasuwa mi od razu tę anegdotę:

Pewien młody człowiek przyszedł do studia Pablo Picassa i spytał mistrza:

„Chcę się od ciebie uczyć. Ile czasu potrzebuję by stać się tak wielkim artystą jak Mistrz?”

„Przynajmniej dziesięć lat”, odparł Picasso

„Co?! Dziesięć lat”, zezłościł się młody człowiek, „aż tyle czasu?”

„Pomyliłem się”, mówi Picasso, „zajmie ci to 20 lat”.

„Jest Mistrz pewien? Nie podoba mi się to”, zniecierpliwił się młody człowiek.

Wtedy Picasso spojrzał na niego i rzekł:

„Mi to zajęło całe moje życie”[1]

 

Oczywiście uczniowie przerastają swych mistrzów, ale nie zapominajmy, że to jest długa i ciężka praca. Lepiej porównać się do swego mistrza gdy był w tym samym punkcie, co Ty teraz. Albo, porównujmy się do siebie. Tak! Do siebie, z początku kursu, sprzed paru dni, tygodni, lat.

Czemu to takie ważne? Bo znamy swoją drogę, ilość czasu jaki poświęcamy i możemy sprawdzić czy już potrafię się dogadać z native’em czy jeszcze mi czegoś brakuje.

Porównywanie się do wcześniejszej wersji siebie, daje Tobie obraz jaką drogę przechodzisz. Masz wtedy szansę zobaczyć swój progres (bądź nie) i czy obrana droga ma sens. Jeśli czujesz, że jednak nie zrobiłeś dużych postępów, to może za mało czasu poświęcasz na naukę? Może Twój sposób nauki jest nie do końca spójny z Twoim rytmem? Może narzuciłeś sobie zbyt odległe, a tym samym nierealne, cele? Nie jesteś przekonany? Posłuchaj co o porównywaniu się mówi Ola Budzyńska.

Tylko sprawdzając swój postęp masz szansę dojść do Twoich celów. Nie podążaj za celami innych. W końcu czyje marzenia spełniasz?

Kasia Wardecka

 

[1] Opowiadanie znalezione w zbiorze „Points of You: The Coaching Game. The Book. Insights, stories and thoughts”. Tłumaczenie własne.

Dodaj komentarz