655 853 775 info@centrum-konwersacji.com

Co czytać na poziomie C1+?

Co czytać na poziomie C1+?

Często na zajęciach pytają mnie Kursanci jakie książki czytać. Ostatnio Kursantka, która jest bardzo zaawansowana (poziom C1), opowiadała jak próbowała przeczytać Diunę po angielsku i się poddała. Mój mąż mówił dokładnie to samo. Nie dziwię się im, Diuna jest napisała w nie prosty sposób. Ale nie wszystkie książki w języku angielskim są tak wymagające. Pamiętajcie też o tym by czytać dla przyjemności, by zrozumieć o czym jest książka, a nie tylko po to by czytać.

Będę pisać o książkach „uproszczonych” – tak zwanych easy readers. Dla kursantów na niższych poziomach, jest to najlepsze rozwiązanie. Jednak na poziomie C1 easy readers już nie są wyzwaniem, więc warto poszukać „prawdziwych” książek. Ale nie każda książka się nadaje – tak jak w przykładzie z Diuną.

Zaproponowałam kursantce by zaczęła od książek dla młodzieży – Harry Potter, The Chronicles of Narnia (i tu polecam czytać od drugiej książki, czyli „The Lion, The Witch and the Wardrobe”, a później wrócić do pierwszej „The Magician’s Nephew”), Hunger Games.

Jeśli nie chcecie czytać takich książek (wiem, niektórzy nie lubią czytać książek dla młodzieży), to można spróbować z książkami dla dorosłych, choćby takich autorów jak Grisham, Crichton, Coehlo, Sue Townsend. Najłatwiej przeczytać parę stron. Zastanówcie się czy dajecie radę: czy rozumiecie co czytacie?, czy czytacie bez większego wysiłku?, czy jest mało słów których nie rozumiecie? Jeśli odpowiedzi na te pytania to ‘nie’, to poszukajcie innej książki.

Jak czytałam książki jako nastolatka, mama bardzo często mnie goniła bym używała słownika by sprawdzić słowa, których nie znam. Zrobiłam tak RAZ. Czemu?, spytacie. Bardzo nie lubię jak coś mi zaburza przyjemność z lektury – bo przecież po to czytamy. Nawet w języku obcym – to ma być przyjemność! Pamiętajcie, im bardziej nasz mózg odczuwa z czegoś przyjemność, tym chętniej to robi (jak w przypadku hobby) i się uczy. Nie ma nic gorszego w nauce niż zmuszanie się do czegoś. Teraz też rzadko sprawdzam obce słowa w słowniku, chyba że powtarza się tyle razy, że aż mnie ciekawość bierze. W erze e-książek, gdzie każdy czytnik bądź tablet ma słownik, jest to łatwiejsze, choć wciąż zaburza czytanie.

Ale wiem, że są osoby, które nie pochwalają mojego podejścia i lubią sprawdzać obce słowa. Ważne jest po co je sprawdzacie. Czy zjada Was ciekawość i chcielibyście się tylko dowiedzieć co ono znaczy, czy chcecie się go nauczyć. Pamiętajcie, nie nauczycie się nowego słowa po samym sprawdzeniu jego znaczenia. Jeśli chcecie je zapamiętać, musicie tego słowa używać, powtarzać je sobie, układać zdania z nim. Samo sprawdzenie definicji nic Wam nie da. W tym miejscu tylko wspomnę o dobrym słowniku. Wiele darmowych słowników (mówię o apkach) ma bardzo okrojony zasób słów i często nie podaje wszystkich znaczeń. Warto skorzystać z ‚dobrych’ słowników – choćby tych dostępnych online z Cambridge lub Oxfordu.

A co zrobić gdy chce się przeczytać jakąś klasykę? Klasyka ma to do siebie, że jest pisana w specyficznym i nie łatwym języku. Tutaj świetną alternatywą są książki przygotowywane dla dzieci (np. Puffin Children’s Classics). Nie dajcie się zwieść, tym że są dla dzieci. Owszem książki te bywają trochę skrócone, są prostsze (językowo) niż wersje dla dorosłych, ale dla uczącego się są one wciąż wyzwaniem.

Zachęcam Was do czytania. Dzięki temu możecie zobaczyć i poczuć jak język funkcjonuje. Jak są skonstruowane zdania. Potem łatwiej Wam pisać i mówić, gdyż będziecie już znali wiele gotowych konstrukcji, nad którymi nie musicie się zastanawiać.

Tak więc, jaka była ostatnia książka jaką przeczytaliście w języku obcym?

2 thoughts on “Co czytać na poziomie C1+?

  1. Zgadzam się w pełni, że czytanie ze słownikiem zaburza narrację i nie daje szansy, by wciągnąć się w historię. Jak się dobrze zastanowić, podobnie jest, kiedy rozmawiamy z kimś w języku, którego się uczymy, czyli z tak zwanym native speakerem. Nie zaglądamy wtedy co chwilę do słownika, nie zerkamy nerwowo do Googlowego tłumacza. Nasz mózg świetnie sobie radzi w znajdowaniu brakujących znaczeń, dopowiadaniu, rozumieniu całości. Dziękuję za świetny wpis!

    1. Dziękujemy za komentarz. W 100% się zgadzam. Nasz mózg świetnie da sobie radę, tylko musimy go trochę tego nauczyć 🙂
      Pozdrawiamy

Dodaj komentarz