655 853 775 info@centrum-konwersacji.com

Star Trek

Star Trek

Często słyszę pytanie od Kursantów, co mogą oglądać by osłuchać się z językiem. Właściwie to można oglądać wszystko, ale pomyślałam, że Wam przedstawić swoją subiektywną listę. Przedstawiam Wam przede wszystkim seriale.

Zaczynam od klasyki science fiction, czyli Star Trek.  Pomysłodawcą był Gene Robbenberry, który wymyślił utopię ludzkości po III wojnie światowej. Ludzie na ziemi przestali żyć podziałami, nie rządził nimi pieniądz i zaczęli rozwiązywać swoje spory pokojowo.  I ta idea jest bardzo silnie odczuwalna w pierwszym serialu – The Original Series (TOS).

Serial ten powstał w latach 1966-1969. Śledzimy przygody załogi statku kosmicznego USS Enterprise, pod dowództwem kapitana James T. Kirk’a. Wraz ze Spock’em (pierwszy oficer, pół człowiek pół Vulcanin) oraz doktorem Leonardem McCoy’em „Bones” tworzą trio, na którym bazuje większość odcinków. Słowne potyczki pomiędzy McCoy’em a Spockiem to pyszny smaczek. Resztę załogi tworzą: sternik Sulu (Japończyk); oficer łączności Uhura (czarnoskóra kobieta)  ; nawigator Chekov (Rosjanin) oraz mechanik pokładowy Montgomery Scott (szkot). W latach ’60 to wszystko było jak powiew świeżości.

Efekty specjalne właściwie nie istnieją, kosmici, to ludzi chodzący w dziwnych kostiumach.  W porównaniu z ostatnio powstałymi seriami Enterprise czy Discovery, trąci to strasznie myszką. Ale nie o to tu chodzi. Treści odcinków opowiadają i zastanawiają się nad naszą cywilizacją – dokąd dążymy, o naszych słabościach czy uprzedzeniach (oczywiście nie wszystkie, niektóre są absolutnie odjechane, np. gdy załoga spotyka bogów z Olimpu). Pytania te są wciąż aktualne dziś.

Kosmos TOS ocieka latami 60. Te fryzury, obcisłe mundury (panów) i króciutkie sukienki (pań) oraz makijaż. Mimo że serial został zatrzymany po  3 sezonach, fani doczekali się w sumie 7 serii i 13 filmów, setek książek, komiksów oraz gier komputerowych! Czyli każdy coś dla siebie znajdzie.

Po TOS powstały  jeszcze: The Animated Series (1973-1974) z oryginalną załogą; The Next Generation  (TNG, 1987-1994); Deep Space Nine (DS9, 1993-1999); Voyager (1995-2001); Enterprise (2001-2005) oraz Discovery (2017-2019). Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij tutaj.

TNG kontynuuje tradycje rozpoczęte w TOS – wątkami przewodnimi to eksploracja, dyplomacja czy dylematy moralno-społeczne. Jesteśmy na okręcie flagowym federacji USS Enterprise (wersja D), gdzie oprócz oficerów są cywile. Kapitanem jest Jean-Luc Picard (szekspirowski aktor Patrick Steward). Tak jak w TOS członkami załogi są osoby innych ‘ras’ –oficer taktyczny  Worf (jedyny Klingon we flocie); doradca i psycholog Deana Troi (empatka  Baitazoid) oraz androida Data. Dodatkowo głównym mechanikiem jest ślepy LaForge, a lekarzem pokładowym doktor Crusher (w pierwszych trzech sezonach obecny jest również jej syn). W TNG poznajemy lepiej Klingonów – tutaj zostaje określny ich wygląd, kultura oraz język. Poznajemy bezlitosną rasę Borg-ów (cyborgow, które asymilują do swego kolektywu wszystko i wszystkich) oraz prawie bogów rasę Q.

W DS9 nie towarzyszymy załodze statku kosmicznego, a stacji kosmicznej. Załogę tworzą oficerowie floty oraz oficerów z Bajor (planety przy której jest stacja kosmiczna, niedawno wyzwolona spod władzy Kardasjan). Stacja ma strzec również korytarza kosmicznego. Przez pierwsze trzy sezony, akcja jest raczej nieciekawa i momentami nudnawa. Po trzecim sezonie DS9 dostał okręt Defiant oraz stał się epicentrum wojny z Dominion (rasą zmiennokształtnych).

Voyager, to jedyna seria, gdzie kapitanem jest kobieta. W dziewiczej misji  Voyager zostaje przeniesiony na drugi koniec galaktyki, do kwadrantu D (ziemia znajduje się w kwadrancie A). Podróż do domu zajmie im ponad 70 lat! Celem załogi jest szukanie skrótów do domu oraz eksploracja. W tej serii twórcy mogli stworzyć wiele ciekawych ras. Dowiadujemy się również wiele o Borg’ach (pochodzą z tej części kosmosu). Do serii dużo dało dołączenie ‘odcyborgowanej’ Nine.

Seria Enterprise jest o tyle ciekawa (szczególnie sezon 4), że opowiada o początkach ludzkości w kosmosie (czyli 100 lat przed fabułą TOS), jak powstała Federacja, pokazuje różne oblicza Vulcanów. Śledzimy losy pierwszego statku kosmicznego Enterprise, dowodzonego przez kapitana Archer’a. Na pokładzie znajduje się dwóch ‘kosmitów’ – pierwszy oficer Vulcanka T’Pol oraz lekarz Phlox , Denobulanin. Seria jest o tyle ciekawa, gdyż pokazuje ‘nasze’ początki w kosmosie oraz jak powstały różne rzeczy które są obecne w TOS (uniwersalny translator czy czerwony alert).

Discovery również dzieje się 10 lat przed fabułą TOS. Towarzyszymy załodze okrętu Discovery, który ma dać Federacji zwycięstwo w wojnie z Klingonami. Jednak do tej serii mam swoje zastrzeżenia (przede wszystkim co oni zrobili z Klingonami??????).

Jeśli nigdy nie oglądałeś Star Treku, nie zaczynaj od Enterprise czy Discovery – jest tam bardzo dużo odniesień do TOS oraz filmów.

Osobiście bardzo lubię TOS, TNG, Voyager oraz Enterprise. Nie wszystkie odcinki, nie wszystkie sezony. Jednak zauważam, że pojawia się coraz więcej przemocy, coś czego prawie nie było w TOS (wojna była gdzieś w tle) czy TNG.

Jeśli wolisz oglądać filmy, a nie sam serial, to polecam „The Wrath of Khan”, „Voyage Home”, Undiscovered Country” (te są z załogą TOS); “First Contact”, “Insurrection”  (załoga TNG) oraz “Star Trek”, film J.J. Abramsa.

Podsumowując:

Jeśli jesteś fanem science-fiction, lubisz klimaty typu Gwiezdne Wojny (tak wiem, jest wielka wojna co jest lepsza, a ja uważam, że oba gatunki są fajne), to zdecydowanie spróbuj. Poza scenami szybkiej akcji, dialogi nie są mówione w zawrotnym tempie. Jest tam sporo żargonu związanego w silnikami i fizyką, ale nie należy się tym przejmować. Nawet ja wszystkiego nie rozumiem. Dla mnie ważne jest historia i opowieść.

Jeśli jesteś na poziomie średniozaawansowanym (B1), to już spokojnie możesz spróbować. Najpierw spróbuj bez napisów (jeśli je jednak włączysz, to TYLKO po angielsku, inaczej to nie ma sensu). Nie martw się jeśli nie zrozumiesz wszystkiego! Po prostu „Boldly go where nie one has gone before!”.

Napisz w komentarzach, którą serię lubisz najbardziej. Co Ci się w Star Treku podoba albo czemu go nie lubisz. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. Do przeczytania :).

2 thoughts on “Star Trek

  1. Science-fiction to chyba nie jest do końca mój klimat, chociaż pamiętam, że gwiezdne wojny pochłonęłam jako nastolatka. Ogólnie staram się dużo oglądać po angielsku ale wole bardziej lekkie kino. Ale jeżeli ktoś interesuje się tą tematyką to po przeczytaniu dostanie mnóstwo inspiracji

    1. Swoja drogą Gwiezdne Wojny to też całkiem dobry „serial” by osłuchiwać się :). Lekkie kino, czyli jakie?

Dodaj komentarz