655 853 775 info@centrum-konwersacji.com

Czy warto się jeszcze uczyć języków obcych?

Czy warto się jeszcze uczyć języków obcych?

W ostatniej polityce (numer 1.2018) przeczytałam ciekawy artykuł o translatorach („Czy Google Translate zniechęca do nauki języków?”). Translatory te stają się coraz lepsze, coraz dokładniej tłumaczą. Według artykułu, poprawność tłumaczenia z angielskiego na polski do 49%! Jedziemy zagranicę i tradycyjne rozmówki już nie są nam potrzebne – po co gdy możemy wklepać (lub wypowiedzieć) potrzebną frazę i mamy dostępne tłumaczenie. A w apce jest jeszcze możliwość zrobienia zdjęcia, np. menu w restauracji, i mamy tłumaczenie. Czy warto się jeszcze uczyć języka obcego?

Zawsze gdy jechaliśmy na wakacje, braliśmy ze sobą rozmówki. Może raz z nich skorzystaliśmy. Rozmówki są problematyczne, nigdy nie możesz szybko znaleźć tego czego potrzebujesz. I też długo szukać w nich pojedynczych słówek (pod warunkiem, że mają jakiś słownik). Tak więc, poczciwy Google Translate wydaje się być istnym wybawieniem.

Czym jest język? Czy to jest tylko zlepek słów i reguł gramatycznych? Czy mając tylko translator pod ręką możemy czuć się swobodnie?

Dla mnie język, to też kultura, literatura, film i zwyczaje. Słabo znam francuski, a jeszcze słabiej włoski. Duńskiego w ogóle. Ale dużo bardziej wolę oglądać filmy czy seriale w oryginalnym języku z napisami niż słuchać lektora. Mam wtedy wrażenie, że odbieram ten film lepiej. To są również tematy tabu, zwroty, których nie należy używać. W artykule autor piszę, że translatory zaczęły tłumaczyć frazę „osoba czarnoskóra” jako „Niger” (bierze się to z algorytmów; wszak taki translator to sztuczna inteligencja, która szuka ‘wzorów’ również w Internecie – w ten sposób ‘nauczyła’ się takiego zwrotu)  – czego, jak wiadomo, nie należy robić.

Na zajęciach uczymy się też różnego rodzaju umiejętności, choćby jak napisać maila. Wiele razy słyszałam: „wrzucam maila do google translate żeby go zrozumieć. Odpisuje po polsku i używając translatora tłumaczę i odsyłam odpowiedź”. Jest to jakaś strategia, dzięki której można funkcjonować w coraz mniejszym i anglojęzycznym świecie. Niemniej, nie mamy pewności czy translator nie wrzuci nam jakiegoś kwiatka, przez którego można stracić klienta lub obrazić szefa.

Mój tata mawia, poznaj języki, a świat należy do Ciebie. Zgadzam się z tym w 100%. Myślę, że przyszłość leży w nauce i znajomości języków obcych. W obcym języku, inaczej postrzegamy świat. Jesteśmy otwarci na nowe doświadczenia. A pamiętając film „Włoski dla początkujących”, na zajęciach z języka obcego można zawrzeć nowe znajomości i zmienić swoje życie.

Podsumowując, oferta językowa nie zniknie. Oczywiście będą ludzie, którzy będą tylko opierać się na translatorach. Ale jeśli chcemy posmakować języka obcego, trzeba się go nauczyć.

Pamiętaj, że ciekawe życie zaczyna się poza naszą strefą komfortu. Może z nowym rokiem, warto rozpocząć naukę nowego języka i zobaczyć świat, tak jak go widzą np. Hiszpanie czy Włosi? Zapraszamy na zajęcia :).

A co Ty myślisz? Czy czas zajęć z języków obcych dobiega końca? Czym jest język dla Ciebie? Podziel się swoimi refleksjami w komentarzach.

Dodaj komentarz