655 853 775 info@centrum-konwersacji.com

Gramatyka… czy warto się jej uczyć?

Gramatyka… czy warto się jej uczyć?

Z czym Ci się kojarzy słowo gramatyka? Dla mnie to koszmarek z lekcji francuskiego. Niekończące się tabelki odmian czasowników i reguły, które mają więcej wyjątków niż zasad. Nie znosiłam uczyć się gramatyki. Nie widziałam jaki ona ma sens. No bo właściwie po co ci ona? Tak myślałam aż zaczęłam uczyć…

Muszę cofnąć się w czasie do szkoły. Chodziłam do angielskiej szkoły. A tam na języku angielskim dzieci nie uczą się gramatyki. Kropka. Nie wiem czemu tak jest. Może wychodzą z założenia, że posługując się językiem na co dzień wysysają gramatykę (Pierworodny stosuje reguły gramatyczne, mimo że nikt go nie uczy, w końcu ma 2 lata). Terminy ‘noun’, ‘verb’ oraz ‘adjective’ poznałam przypadkiem w wieku 12 lat, gdy nauczyciel się na nas wkurzył i zrobił nam lekcje z gramatyki. Pierwszą i ostatnią. Znajomość gramatyki nie była nam do niczego potrzebna. Mówiliśmy gramatycznie, instynktownie stosując reguły.

W międzyczasie uczyłam się francuskiego (przymusowo) oraz podjęłam naukę niemieckiego. I wszędzie była ta gramatyka! Na francuskim buntowałam się ze wszystkich sił (sami rozumiecie byłam wtedy nastolatką). Na niemieckim przyjęłam ją spokojnie. Niemiecka gramatyka w porównaniu z francuską to pikuś (póki nie pojawi się akkusativ i dativ i trzeba odmieniać der, die, das – leżę i kwiczę!). W pewnym momencie już nie chciałam się więcej uczyć gramatyki, chciałam już mówić. Wtedy moja lektorka (purystka gramatyczna) powiedziała: jak chcesz mówić, skoro reguł gramatyki nie znasz? I tak się skończyła moja przygoda z niemieckim.

A teraz sama uczę i uczę też gramatyki. Długo zastanawiałam się do czego porównać gramatykę. Gramatyka kojarzy mi się z rusztowaniem. Mając porządne rusztowanie, możemy spokojnie budować dom. Znajomość gramatyki daje nam pewne bloki bądź formuły dzięki którym możemy tworzyć zdania. Chyba każdy kto uczył się angielskiego widział takie formuły, np. present perfect: to have + 3rd form.  (Niektórzy lektorzy to lubią jeszcze rzucać wielkimi nazwami np. zamiast 3rd form używają past participle, ale powiedzmy sobie szczerze, tego nie musicie wiedzieć). Dzięki ich znajomości, łatwiej jest stworzyć zdanie i nie mówić Kali krowa mieć.

Niestety tak jak wszystko w nauce języka, znajomość gramatyki wymaga systematyczności i wielu ćwiczeń by ją sobie przyswoić. Tak by potem, nie zastanawiać się nad formułą, tylko jej płynnie używać. Wartą ją ćwiczyć nie tylko na piśmie ale i w mowie. Dobrze jest sobie narzucić „mówioną pracę domową”, by powtarzać formuły w pełnych zdaniach. Na przykład ćwicząc conditionals, można zagrać w taką grę:

1 zdanie: If I were a man, I would have a moustache.

2 zdanie: If I had a moustache, I wouldn’t have to shave everyday.

3 zdanie: If I didn’t have to shave everyday, I could get up 5 minutes later.

I tak dalej. Bardzo fajna zabawa i można nią ćwiczyć każdy rodzaj conditionals.

 

Znajomość gramatyki pomaga nam również zrozumieć pewne niuanse. To szczególnie dobrze widać w przypadku czasów. Weźmy taki przykład:

When we arrived they were eating dinner.

When we arrived they had eaten diner.

When we arrived they had dinner.

Jaka jest różnica pomiędzy tymi zdaniami. Prawie żadna, ale prawie to duża różnica. Wszystko się rozchodzi o to kiedy jedli obiad (czekam w komentarzach na tłumaczenie różnicy).

Często to tłumaczę swoim studentom, szczególnie przy ćwiczeniach typu gap fill, to że dana odpowiedź nie jest w kluczu (bo akurat piszący to zadanie nie chciał uwzględnić danego rozwiązania), nie znaczy że ono jest złe. Jeśli rozumiesz różnice pomiędzy tymi trzema zdaniami, twoja wiedza i twoja władza nad językiem jest ogromna. I o to chodzi w gramatyce.

Zapewne część z was zastanawia się, czy trzeba uczyć się gramatyki. W końcu jest sporo samouczków, gdzie się powtarza pełne zdania, tak by je zapamiętać i by nam weszły w krew (np.‘Blondynka na językach’). Jeśli solidnie się przyłożymy do ćwiczeń z tych książek, będziemy mieli swobodę w używaniu przydatnych zwrotów. Nie uczymy się zasad, np. odmiany czasownika, czy kiedy i jak używać różnych czasów. To może powodować, że jak chcemy stworzyć nowe zdanie, to możemy użyć nie tego czasu, lub nie tej odmiany. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że nas zrozumieją. Pytanie powstaje czy możemy wtedy powiedzieć, że znamy język lub nim władamy.

Podsumowując, uważam że znajomość gramatyki pomaga nam w swobodzie tworzenia, używania i rozumienia języka. Ale nie dajcie się jej zdominować. Nie pozwólcie by strach przed idealnie gramatycznymi zdaniami was uciszył. Pamiętajcie, nawet native speakers  nie mówią w pełni poprawnie gramatycznie ;).

A jakie jest Wasze podejście do gramatyki?

Dodaj komentarz