655 853 775 info@centrum-konwersacji.com

Indywidualnie czy w grupie? Jak się uczyć języka?

Indywidualnie czy w grupie? Jak się uczyć języka?

Jak się uczyć języka, zakładając że nie chce uczyć się samemu? W grupie czy raczej indywidualnie? Załóżmy że pieniądze nie grają roli (zajęcia indywidualne są droższe niż zajęcia grupowe).
Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

Porównajmy te dwa typy nauki.

Zajęcia indywidualne są dużo bardziej intensywne (w podobnym stopniu dla studenta jak i lektora), gdyż przez cały czas uczestniczymy w zajęciach. My jesteśmy w centrum uwagi, musimy mówić, rozwiązywać ćwiczenia i nie ma przerwy – chyba że na przeczytanie lub wysłuchanie tekstu. Na zajęciach grupowych, mamy szansę się schować, albo odpocząć chwilkę, gdy ktoś inny się ‘udziela’. Na zajęciach indywidualnych język ćwiczymy, i rozmawiamy, tylko z lektorem. W grupie ćwiczymy go też między sobą.

Zajęcia dopasowane do potrzeb

Za to zajęcia indywidualne są dopasowane w 100% do naszych potrzeb. Jeśli np. jedziemy na wakacje i chcemy sobie przypomnieć różne przydatne zwroty, to nic nie stoi na przeszkodzie. Zajęcia są na naszym poziomie. To jest chyba największa wada zajęć grupowych. Nie da się złożyć grup z ludzi którzy reprezentują dokładnie taką samą znajomość języka. Wiadomo że członkowie grup są z grubsza na tym samym poziomie, ale zawsze ktoś jest najsilniejszy a kto inny najsłabszy. Lektor przygotowując zajęcia wypośrodkowuje poziom. To powoduje że ktoś czuje, że zajęcia są zbyt łatwe lub trudne. Najgorszą sytuacją jest gdy szkoła ma mało kursantów, a tym samym nie ma z czego stworzyć odpowiednich grup. Wtedy w jednej grupie są osoby na skrajnie różnych poziomach. Uczyłam kiedyś taką grupę i umordowałam się. Do kogo się dopasować? Jak prowadzić zajęcia, by nikt nie czuł się „poszkodowany”? Oczywiście dobry lektor da sobie z tym radę. Ale czy kursanci na tym skorzystają? Kursant również męczy się w takiej grupie. Takie grupy często się rozpadają, a niesmak zostaje. Nie raz spotykałam się z kursantem, który mówił mi, że nie chce więcej uczyć się w grupie właśnie z tego powodu.
Nie zapominajmy, że nie każdy lubi być „na świeczniku”, gdzie każdy nasz błąd jest zauważony. Bo tak jest na zajęciach indywidualnych. Niektórzy też boją się otworzyć i rozmawiać z lektorem „bo przecież lektor zna język tak dobrze a ja go tylko kaleczę”.

Chemia pomiędzy lektorem, a studentem

Bardzo ważne pytanie jest czy będzie „chemia” pomiędzy lektorem a studentem. Jeśli na zajęciach indywidualnych nie zaiskrzy to będą to męki dla obu stron. W takiej sytuacji warto zmienić lektora. Nie bójmy się zmieniać lektora. Jest to tak samo jak z fryzjerem czy z lekarzem. Szukajcie tak długo aż nie będzie tak jak chcecie. Nie bójcie też mówić o swoich potrzebach lektorowi. Tylko wtedy lektor może inaczej się przygotować – dostosować się do Waszych potrzeb.
W grupie istota „chemii” jest mniej zauważalna, choć jak lektor z grupą się świetnie dogadują to i nauka łatwiej idzie. Kiedyś uczyłam się niemieckiego. Moja grupa była świetna, od pierwszych zajęć żeśmy się zintegrowali. Mieliśmy też wspaniałą lektorkę. Na te zajęcia, mimo że były o 7:30 rano przychodziło się z przyjemnością. Gdy lektorkę przenieśli na wyższe poziomy, nasza grupa się rozpadła a ja trafiałam na coraz mniej pasujących mi lektorów. Co skończyło się tym, że porzuciłam naukę.
Każdy podejmując naukę musi sobie odpowiedzieć na pytanie czego chce. Jak nie jesteśmy pewni , to warto spróbować oba sposoby. Jeśli do tej pory uczyliśmy się w grupie i było nam ciężko, może warto spróbować indywidualnie?
A jakie są Wasze doświadczenia? Lepiej Wam się uczy w grupie czy indywidualnie? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

Dodaj komentarz